Jak stawiać granice bez poczucia winy – i nie wypalić się po drodze

Poczucie winy to jedna z najbardziej ambiwalentnych emocji. Z jednej strony reguluje relacje, sprzyja empatii, pomaga naprawiać wyrządzone szkody. Pełni zatem ważną funkcję społeczną. Z drugiej
– zaczyna działać jak wewnętrzny hamulec. Uruchamia się nie wtedy, gdy robisz coś złego, ale wtedy, gdy próbujesz zadbać o siebie. Gdy mówisz „nie” i stawiasz granice. Nauczenie się, jak stawiać granice bez poczucia winy, nie jest zatem sztuką łatwą.
Psycholożka Harriet Lerner pisała, że poczucia winy bardzo często doświadczają zwłaszcza kobiety. Nie wtedy, gdy przekraczają normy, ale gdy próbują wyjść poza przypisaną im rolę. Tej zawsze dostępnej, opiekuńczej, gotowej poświęcić siebie dla innych. Ten rodzaj poczucia winy nie tylko nie pomaga, ale wręcz utrudnia funkcjonowanie. Stopniowo staje się źródłem chronicznego stresu, wewnętrznego konfliktu i wypalenia.